wtorek, 13 listopada 2012

Rozdział 12



Obudziłam się rano. Rozciągnęłam sobie ręce i spojrzałam na śpiącą Natt...wczoraj był taki piękny dzień <33. Moje serce szybko biło. Podeszłam do okna i odsunęłam zasłony. Jednak to życie jest takie piękne.
-I co ? - spytała się nagle Natt, siadając na swoim łóżku
-Dziękuję...-skoczyłam na nią, a ona tylko się zaśmiała
To się nazywa prawdziwa przyjaźń. W bólu, w szczęściu, w smutku, na dnie i na szczycie...zawsze razem. Poszłyśmy się powoli ogarnąć i wyszłyśmy z pokoju na stołówkę. Czekali już tam na nas chłopacy. Media w gazetach, w telewizji i na internecie robiły o mnie i Zaynie głośno. Tylko nie wiem, czy on czuje to samo co ja. Czy to tylko taka "przygoda", czy z tego wyniknie coś więcej. Usiedliśmy wszyscy przy stole. Jak ja się cieszę, że całe święta i Nowy Rok spędzę w Londynie <3. Ciekawiło mnie tylko, co będziemy dziś robić.
-To co robimy ? - spytał Tomo <znowu XD>
-Może Aqwa Park ? - zaproponował Nialler
-Ale..ja nie umiem pływać...-próbowałam protestować - To co ja tam będę robić ? Siedzieć na ławeczce ?
-Najwyraźniej tak, bilety już zamówione, nie da się odwołać . - wyjaśnił Loczek
Spojrzałam na stół. Nie umiem pływać, szalenie się tego boję, kiedy miałam 7 lat spadłam do basenu i zaczęłam się topić. W karetce ledwo uratowali mi życie...Nie lubię tego wspominać. Jednak cały dzień w Aqwa Parku..może nie będzie tak źle jak myślę. Natt i reszta spakowała stroje kąpielowe i ruszyliśmy w drogę. Aqwa Park w Londynie. Polski to jest jedna czwarta takiego O.o . Przeogromny budynek. Usiadłam na ławeczce, a reszta wskoczyła do wody. Najpierw postanowili iść na zjeżdżalnię rurową. O boże, tyle wody...boję się jak diabli. Pierwsza zjechała Natt, po niej Nialler i reszta za nimi. Schyliłam głowę. Co ja tak naprawdę czuję do Zayna....Nie wiem co on do mnie..Spojrzałam na niego..dobrze się bawił, ale był równie zamyślony jak ja...
-Morska fala ! - zawołała Natt i rzuciła się na na niby zrobioną falę
Nialler skakał do wody, Harry z najwyższej skoczni. Nagle mulat usiadł koło mnie ..
-Nauczyć cię pływać ?
-Nie Zayn, ja się boję pływać...-powiedziałam nie odrywając wzroku od mokrej podłogi
-Czemu ?
Opowiedziałam mu tą historię z dzieciństwa...
-Ja, wiedz, że ja kiedyś też miałem dziewczynę Genevą, ale za nią jeszcze jedną...była bardzo podobna do ciebie..szalenie ją kochałem. Pewnego razu zbyt dużo wypiliśmy, usiadła za kółkiem i...-głos się mu załamał- i ja przeżyłem...I nigdy już nie pozwolę umrzeć drugiej osobie, na której mi zależy...
Słuchałam go uważnie..Wciągnęła mnie ta historia...Współczuję mu z całego serca ..
-A co z tą Genevą ? - spytałam
-Geneva nie była warta ani jednego mojego pocałunku. Myślałem, że ona mnie naprawdę kocha, a ona mnie wykorzystała dla sławy...Tak...-powiedział
-Nie miałeś szczęścia w miłości...-stwierdziłam
-Dlatego nie wiem, czy mam z tobą być...Nie przeżyłbym, gdyby znowu coś podobnego do tego wypadku znowu mnie spotkało...Wszystkim osobą, które kocham coś się dzieje...
Oderwałam wzrok od ziemi i spojrzałam na niego. Zamyślony patrzał w ziemię.
-Zayn, choć ! Który wyżej skoczy ! - zakomendował Liam
-Ja już pójdę...- uśmiechnął się do mnie
Myślałam o wielu rzeczach.. Nagle przypomniały mi się słowa Zayna :
"Wszystkim osobom, które kocham coś się dzieje....boję się dlatego z tobą być.."
Czyli to już pewne. On mnie kocha...a ja nie wiem co do niego czuje. Myślę jednocześnie sercem i rozumem, nie daję się ponieść uczuciu....boże...jaka ja jestem głupia, dawno się już tego mogłam domyślić.
Nagle przyszedł do mnie Nialler i zabrał mi moje MP4, które akurat miałam w rękach.
-Niall oddawaj ! - pobiegłam za nim
Ale on nie odpuszczał, biegł dalej, koło basenów, a ja za nim. Nagle na kałuży wody się poślizgnęłam i wpadłam do najgłębszego basenu...na marne było moje wymachiwanie rękoma, nogami, nie umiałam wydostać się na powierzchnię, ani nie mogłam oddychać. Boże ratuj, ja nie chce umierać, czemu ja, boję się, nie ma przy mnie nikogo, nikogo....Odpływałam na sam dół. Nagle odpuściłam, nie umiałam już wytrzymać..opadłam na dół i urwał mi się filmik...

Oczami Natt :

-Gdzie Aga ? - zauważyłam nagle
Niall się zatrzymał i zauważył, że mojej naj kumpeli za nim nie ma ..
-O nie...-mruknął
Zayn chyba spostrzegł co się stało, bo wskoczył do basenu...tego najgłębszego..Wszyscy to obserwowaliśmy..niczym scena z Trilleru...Długo nie wypływał, nagle wypłynął z omdlałą Agą... Deliktanie odłożył ją na powierzchnię ... Zaczęliśmy jej robić sztuczne oddychanie...
-Tylko nie to ! - schował głowę w ręce Zayn, gdy się nie udało

Oczami Agi :
Byłam gdzieś...szłam gdzieś..nie wiedziałam gdzie...nagle uświadomiłam sobie, że muszę wracać. Dla kogoś...ktoś mnie potrzebuje, nie będzie umiał beze mnie żyć, dla kogoś jestem ważna....
Powoli otworzyłam oczy...
-Ona wstaje ! - ryknął Liam

Natt się szeroko uśmiechnęła...jak reszta..tylko Zayn miał dalej schowaną głowę w rękach..myślał, że Liam żartuje...wyplułam trochę wody i kucnęłam obok Zayna...reszta pomogła mi przy tym..
-Zayn...-powiedziałam powoli
-Ty żyjesz ? Albo oboje jesteśmy w niebie...
-Ja żyje..wiesz ? - odwrócił się i przytulił mnie z całej siły...
Cała ta historia...nie będę obwiniać Nialla, on o tym nie wiedział....Postanowiliśmy już jednak wracać, choć była dopiero 19 XD. Zjedliśmy kolację i poszliśmy się położyć...czemu wróciłam ? Co mnie uratowało ? To, że choć raz pomyślałam sercem, a nie rozumem...Zasnęłam szybko, byłam wykończona po zaistniałej sytuacji, nie wiem co z Natt....Śnił mi się tylko koszmar..koszmar, że straciłam kogoś, kto był dla mnie największym na świecie skarbem...

Rozdział 11



Oczami Natt :
Aga jeszcze śpi, ale widzę co się kroi. Ona specjalnie umówiła mnie z Niallem...chciała pomóc. Ale ja jej też pomogę...Ona i Zayn...To takie magiczne, nawet ja i Niall czegoś takiego nie mamy. Jest niezwykłe uczucie, ale ich nieśmiałość blokuje im drogę do szczęścia. To trzeba ruszyć...
Wstałam z łóżka...Aga nadal smacznie spała...po cichu wyszłam i poszłam do Zayna...tak na paluszkach, bo Aga nie wiadomo było kiedy wstanie... Zapukałam do pokoju Zayna.. Wyszedł...
-Oo, Natt, coś się stało ? - spytał rozespany

-Nic, tylko zwykła, pilna sprawa ! - mądra ja
-Wchodź ! - zamknął za mną drzwi, po czym dodał - Więc czego chcesz ?
-Musimy coś sobie wyjaśnić...Myślicie, że jestem taka głupia na jaką wyglądam ...? - próbowałam, ale Malik mi przerwał
-Tak, tak myślimy ! - zaśmiał się
-To poważna sprawa ! - krzyknęłam, a on spoważniał- Widzę co się kroi między Tobą, a twoją przyjaciółką  ! Wy się kochacie cholera jasna..Tyle, że Aga jeszcze o tym nie wie...
-Jeszcze o tym nie wie...dobre .. dobre xD - uśmiechnął się Zayn, ale zagroziłam, że mu zniszczę lusterko, jeśli się nie uspokoi. Uspokoił się XD
-Aga o tym nie wie, nikt nie wie, jak się unikaliście ; była załamana, choć to ukrywała. Kiedy do niej nie mówisz, słucha pod słuchawkami twojego głosu. Ona cię po prostu kocha rozumiesz ? Po prostu nie umi tego nazwać jeszcze dokładnie...nie widzisz jak się na ciebie patrzy ? Zayn, weź zrób coś !
-Jak próbuję ! - powiedział - I nie jest łatwo ! Ja ją kocham, i wiem , że to ja mam zacząć, ale nie wiem jak...
-Weź najpierw się z nią zaprzyjaźnij, a nie od razu ją całuj ! Zabierz ją dziś gdzieś....bardzo podobało się jej miejsce, wiesz to z przepaścią...Mówiła o nim przez sen...ale wymyśl coś innego..ja chce tylko, żeby była szczęśliwa...
Zayn siedział cicho. Uf, jestem zawodowym mówcą XD. Chyba mu coś w końcu powiedziałam do rozumu.
-Ja teraz idę, żeby Aga sobie nie wiadomo czego nie myślała ! A ty ! Przemyśl to, co mówiłam ! - wróciłam do pokoju mojego i Agi, który był obok Malikowego, bo tylko Liam miał na trzecim piętrze O.o. Aga jeszcze spała...W końcu wstała..
-Hej Agax ! :D - zawołałam
-Hej...-powiedziała jak zwykle normalnie
-Dzisiaj zapowiada się niezły dzień ! - powiedziałam, po czym dodałam - Ogarnij się i schodźmy na śniadanie..!
Zrobiła, co powiedziałam. Na stołówce czekali już na nas chłopaki... Zayn się popatrzył na Agę, a później na mnie:
-Jesteś tego w stu procentach pewna ?
-Dam sobie głowę uciąć, Zayn ! - powiedziałam, po czym się uspokoił
Jedliśmy wszyscy w dziwnej atmosferze. Po śniadaniu Zayn zaprosił Agę do rozmowy...Ciekawe, co jej powie, czy to schrzani, czy zajdzie na jak to Nialler ujął ,,Dalszy Level".

Oczami Agi :
Zayn chciał ze mną pogadać. Zapewne to wszystko sprawka Natalii. Niech ja ją tylko dorwę !

-Aga...- powiedział powoli- Chciałbym cię gdzieś zabrać ..
-Znowu ? - zaśmiałam się. Zawsze to mówił, kiedy mnie zabierał do jakiegoś pięknego miejsca - Ja na to nie zasługuję !
-Zasługujesz nawet na więcej...-uśmiechnął się tajemniczo, po czym wyszliśmy z hotelu i poszliśmy do tego , jego "tajemniczego" miejsca....
Zaczęło mi się robić dziwnie, wewnętrznie zimno, ale mimo to mu o tym nie mówiłam. O dziwo poszliśmy do  cukierni. Tam zamówiliśmy sobie pączka...dziwne...

-Dobry ten pączek ! - oceniłam moje jedzenie, a Zayn się uśmiechnął
-Wiem...mam też...- powiedział, ale nie dokończył...

Od dawna miałam okropny smak na Redds. To najlepsze piwo, jakie piłam.
-Redds *-* - zawyłam
-Chcesz ? - spytał się mnie
-Pewnie ! - stwierdziłam, po czym chłopak zamówił dwa Reddsy, sobie też XD
-Reddsy są dla kobiet, Tyskie dla facetów ! - zaśmiałam się
-Co tam, skosztuję, może nie złe ! - leżałam ze śmiechu jak to mówił. Jeszcze wziął sobie truskawkowe. Haha <lol2>. Gadaliśmy o wielu różnych rzeczach, śmialiśmy się i tego typu rzeczy.
Później wyszliśmy do wesołego miasteczka . Taką mieliśmy chęć. Zatrzymałam się na przystanku rzucania w klauny ciastem. Nagle naszła mnie dzika myśl ! Zamiast w klauna rzuciłam w Zayna. Teraz to wyglądał dopiero jak klaun... Zaśmiał się i goniliśmy się po całej okolicy ! Nawet koło rzeczki , gdzie znowu (-,-) wpadłam do wody ! Zaczęłam wołać o pomoc, Zayn się zaśmiał i mnie wyciągnął.

-Znowu mógłbym cię stracić... - powiedział z bananem na twarzy
-hmm ? - bardzo mi się ciepło zrobiło po jego komplemencie
-Wiesz, to może dlatego, że tak bardzo cię lubię...to chyba wykracza poza granicę zwykłego lubienia - uśmiechnął się
Pocałowałam go w policzek, na co się jeszcze szerzej uśmiechnął. Nie wiem co o tym myśleć... Zaczęliśmy już powoli wracać do hotelu, bo się ściemniało...
-Mogę cię chwycić za rękę ? Boję się....-zaczął wymyślać
-Nie ;] - mrugnęłam do niego - Nie możesz..
-A dlaczego ? - spytał, robiąc coraz większe oczy kota ze Shrecka
-A nie wiem, tak nie chce ! - zaśmiałam się
Stanęliśmy pod hotelem.
-Jestem zmęczona ! - ziewnęłam - Dobranoc !
-Zaczekaj ! - chwycił mnie za dłoń i odsunął kosmyk włosów z mojej twarzy, po czym mnie pocałował.
Nie wiem czemu poczułam się szczęśliwa, nie miałam już do niego pretensji, ani żadnych wymówek. Tyle dreszczy mnie przeszło, że się tylko uśmiechnęłam do niego na pożegnanie i poszłam się położyć...Dziwnie się czuję...dziwnie, a zarazem wyjątkowo...Znowu nie potrzebowałam słuchawek ;]. I zrozumiałam do czego Zayn dążył, wybierając maraton horrorowy...żeby spędzić ze mną czas na osobności...


Rozdział 10


Światło wleciało między zasłony okna....wyjrzałam przez okno, a tam czarna postać...kobiety. Po chwili usłyszałam krzyki  z łazienki. Wbiegłam do niej jak najszybciej, tam kałuża krwi, a w niej Natt.
Wstałam niczym pędziwiatr. Krople potu spływały mi po głowie. Tak, dziękuję im bardzo, horror mi dobrze zrobi ! Natt dalej spała. Spojrzałam na zegarek, który był na komodzie zaraz obok mojego łóżka. Była 4 nad ranem...
A może by jeszcze spać ?  - Podpowiadał mi rozum, ale serce na to wyraźnie nie pozwalało. Postanowiłam, że pójdę się napić ciepłego mleka, może to mi pomoże. Po cichu zeszłam na dół, żeby nie obudzić Natt i reszty. Otworzyłam drzwi z lodówki. Pusto ! A kto to wszystko zachabał ? Można się było domyślić ! No jasne, że Nialler ! Grr, zabije go kiedyś. Zamknęłam lodówkę i wyszłam usiąść do salonu. W nim już ktoś siedział. Akurat nie miałam ochoty z nikim gadać . Postanowiłam więc na palcach, po cichu, po mału wejść znowu do pokoju mojego i Natt.
-Obiecałaś rozmowę .. - chwycił mnie za nadgarstek, jak się później okazało Zayn
-Tak, obiecałam 6 godzin temu ! Jestem zmęczona !
-Gdybyś była, to byś po kuchni nie chodziła, a właśnie tak, Nialler wypił resztki mleka . - powiedział
-Śledzisz mnie ?! - warknęłam . Sam chciał gadać, ja rano nie mam do tego humoru
-A może milej ?
-A czemu ?
-A bo tak !
-A właśnie, że się mylisz ! - warknęłam
-A może to ja mam racje ! - powiedział
-A w czymże znowu ?! Zostaw mnie !
-A co jak nie !? - spytał
-A tylko spróbuj mnie pocałować ! - prychnęłam
-A wiesz, że wcale nie chce ?
-Aaa, to o czym chciałeś gadać ? - spytałam spokojniej...może trochę przesadzam
-Znowu to robimy ... - uśmiechnął się
-A co ? - spytałam patrząc na niego bokiem
-Pamiętasz ? Najpierw powtarzaliśmy wszystko na "tak", później na "i", a teraz na "a" - to rozbawiło chłopaka
-Dziwne...-mruknęłam pod nosem
-Prawda ? - na jego twarzy widniał banan.
-Ja już idę spać, dobranoc ! - nie chciałam dłużej z nim gadać, nie wiem czemu, moje serce szybciej biło, gdy wydusiłam do niego choćby zwykłe "hmm".. Poszłam na górę i leżałam dopóki Natt nie wstała.
-O, już nie śpisz ! - zaśmiałam się
-O, już nie xD ! - uśmiechnęła się
-I jak było z Niallem ? - spytałam
-No chyba jesteśmy razem - uśmiechnęła się. Przynajmniej ona będzie szczęśliwa...dzięki mnie. Ulżyło mi na sercu ..
-To dobrze...- przytuliłam ją
Później zeszłyśmy na stołówkę. Tomo zadał swoje tradycyjne już pytanie : Co dziś robimy ?
-Pójdziemy na spacer...do lodziarni.. ? - spytał Liam
Lodziarnia...wszystko mi o nim przypominało. To po prostu tragedia.
-To idziemy ! - krzyknęła Natt
Zaraz po śniadaniu poszliśmy do lodziarni..  Nie chciałam tam iść, szczególnie przez park, w którym były same zakochane pary. Za to Natt i Niall - para jak z bajki. Ciekawe, czy ja kiedyś będę taka szczęśliwa, będę miała za kim tęsknić dniami i nocami. Ale nie wiem.....
"Co by było lepiej dostać ? Wiadomość z napisem : Koniec z nami; czy po chwili dostać drugą : sorry, pomyłka.."
Ta myśl nieustannie chodziła mi po głowie . Czy ja się zakochałam ? Niemożliwe, jesteśmy tu tydzień, to nie możliwe. A nawet, wybije to sobie z głowy... Po chwili zrozumiałam, że wszystkie spojrzenia wpatrzone są we mnie... I tak nie zwracałam na nich najmniejszej uwagi. Byłam za bardzo zamyślona . W przyszłym semestrze wracamy do Polski, bo matura...Tsa, to jedyne, nad czym na razie staram się nie myśleć. Usiedliśmy przy stole w lodziarni.
-Wszystko w porządku ? - spytał mulat, a mnie się coś w brzuchu przekręciło
-Tak, wszystko okej..-powiedziałam tajemniczym głosem
-Gniewasz się dalej ? - dopytywał się
-A nawet jeśli tak, to co ? - spytałam oschle
-Porozmawiajmy na zewnątrz ..
-A czemu nie tutaj ? - bałam się, że znowu mnie pocałuje
-Proszę....-nie umiałam mu odmówić, więc poszłam z nim na zewnątrz.
-O czym chciałeś pogadać ? - spytałam
-Zacznijmy od nowa....nie pamiętajmy o tym co zaszło. Hej, jestem Zayn, a ty ?
-Agnieszka ..-podałam mu dłoń. Bardzo mnie zdziwiło to, co powiedział.
-Hej, wybierzemy się do tej tam - wskazał na inną lodziarnię - Na lody ?
-Może...dobrze Zayn ... - uśmiechnęłam się do niego pierwszy raz od zaistniałej sytuacji
Poszliśmy do tej lodziarni. Gadaliśmy, śmialiśmy się, było cudownie <3. Do hotelu wróciliśmy późno wieczorem. Natt zapewne nie pisała SMSa, bo wiedziała, gdzie i z kim jestem. Pożegnaliśmy się z wszystkimi i weszłyśmy do pokoi. Przez pewien czas, przed zaśnięciem pisałam SMSy z Filipem, ale niedługo potem poszłam spać. I od razu zasnęłam. Nie wiem co z Natt, wiem, że zanim zasnęłam, to namiętnie z kimś pisała przez komórkę, oglądając eskę tv. ...

poniedziałek, 12 listopada 2012

Rozdział 9



Obudził mnie rano dzwonek SMSu. Był od nieznanego numeru. Rozespana odczytałam wiadomość:
 "Jest mi przykro, że mnie unikasz...przepraszam za tamto, na wzgórzu, ale proszę..nie bądźmy dla siebie powietrzem ..Zayn "
Przez pięć minut zastanawiałam się skąd on ma mój numer. Od kogo ? Przecież tylko Nati go ma, ale ona jest w łóżku. Rozejrzałam się po pokoju. Cholera ! Łóżko Natt jest puste. Zapewne to ona dała Malikowi mój numer... Tsa. Wygramoliłam się z łóżka i poszłam się ogarnąć. Nie miałam najmniejszej ochoty schodzić na śniadanie, znowu widzieć załamaną minę Zayna....Ale cóż, zanim pojawia się tęcza, pada deszcz. Wyszłam z pokoju i zamknęłam za sobą drzwi, po czym zeszłam na stołówkę...Wszyscy już tam byli. Usiadłam koło nich...Zayn się na mnie popatrzał, po czym dodał :
-Przeczytałaś ?
-Co ? Aaa, to. Tak...-mruknęłam
-I co ? - dopytywał się
-I nic.... - bardzo ciężko mi się z nim rozmawiało
-Najciężej się rozmawia z osobą, na której najbardziej ci zależy....-zacytowała po polsku Natt
-Tak, jakbym tego niestety nie wiedziała...-dodałam z sarkazmem również po polsku
-Nie ładnie tak mówić po innym języku ! - zagroził palcem Harold
-Wytłumacz to mojej pani z niemcola, która za złą odpowiedź ustną wystawiła mi 3 -,- - powiedziałam
Haroldzina się zaśmiał, podobnie do reszty.
Ciekawi mnie, co będziemy dzisiaj robić....
-Co będziemy dzisiaj robić ? - byłam zamyślona, a ten ciepły, znajomy głos sprawił, że przeszły mnie dreszcze i podskoczyłam na stołku. To mówił Zayn
-Wiecie, ja mam umówioną kolację z Natt ! - wystawił dumnie pierś Horan
Wszyscy prędko coś zjedliśmy, a blondyn i Natt poszli do restauracji według umowy, ale trochę wcześniej...

Oczami Natt :

-Super, idziemy na ...? - nie skończyłam, bo Horan mi przerwał

-Tak, na Rande - Wu .. - uśmiechnął się do mnie
Poszliśmy oczywiście nie do restauracji , ale do starego, dobrego Nandos. Byłam w siódmym niebie...Aga to jednak ma pomysły...Z początku byłam na nią zła, ale teraz nie jest tak źle, może jej to kiedyś wynagrodzę. Weszliśmy do Nandos, zamówiliśmy dużo jedzenia i zaczęliśmy gadać na różne tematy .
-Więc, byłaś grzecznym dzieckiem ? Od kiedy znacie się z Agą ? - pytał
-Z Agą znamy się od kołyski, nasze mamy się przyjaźniły. Wszędzie chodziłyśmy razem. Zostało to do teraz. W porównaniu do Agi nigdy nie byłam romantyczką, nie rozmyślałam wiele nad różnymi sprawami. Walenie z szybkiej piłki nigdy nie sprawiało mi problemu. Od urodzenia również kochałam jeść, umiałam jeść dzień  i noc, za to Aga od zawsze mało, jak w ogóle coś. Jestem szaloną optymistką i materialistką, Aga za to od zawsze była, jest i będzie realistką. Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają....to jak ja i Aga. Od dwunastego roku życia, od szóstej klasy i pierwszej gimnazjum zaczęło mi totalnie odwalać. W wieku siedmiu lat dusiłam się "Cholinexem", wiesz, tymi tabletkami na gardło. Jednak Aga umie się też dobrze bawić...po prostu trzeba ją lepiej poznać. Jest nieufna, bo rodzice mają ją gdzieś, cały czas jeżdżą gdzieś na wakacje, do Meksyku, jej brat Filip pracuje w Ameryce, ale od czasu do czasu dzwonią do siebie. Miałam bardzo ciekawe dzieciństwo, jeszcze by wiele można było opowiadać. A i mam siostrę, Sarę. A co mi powiesz o sobie ?
-Ja jako jedyny z zespołu mam brata, starszego brata Grega. Od dzieciństwa byłem niesfornym rozrabiaką. Nawet kiedyś w stodole u babci chciałem się powiesić. Prawie by wyszło, gdyby nie rodzice, którzy mnie w ostatniej chwili uratowali. Jako jedyny z zespołu również wywodzę się z Irlandii. Dużo by tu opowiadać ...- zaśmiałam się, a kelnerka przyniosła nam jedzenie -  Tak czy inaczej muszę wyznać, że Zayn bardzo lubi tajemnice, zawsze pragnie je rozwikłać, oczywiście gdy jakąś napotka. Taką tajemniczą osobą dla niego , nazwijmy to tak, taką tajemnicą dla niego jest Aga....Z każdą dziewczyną, nie chodzi tu o związki miłosne, ale ogółem umiał się dogadać bez przeszkód. A tu..nowość....próbuje ją poznać od początku do końca...Im zachodzi w tak zwany  " Dalszy level", tym bardziej ta gra go wciąga. Co nie znaczy, że zaraz wykorzysta Agę.
Gadaliśmy z Niallem jeszcze o wielu innych rzeczach, w końcu się ściemniało i postanowiliśmy pomału dreptać do domu XD. Przy hotelu Niall zadał mi pytanie, które mnie bardzo zaskoczyło..
-Czy ja też mogę zajść w dalszy level ? - spytał
-To znaczy ? - spytałam niepewnie
I mnie pocałował. Fajny ten dalszy level, całkiem mi się podoba XD.
-Dobra, ale dalszego levelu już nie będzie ! - powiedziałam mu przez śmiech
-Dobra , dobra - zaśmiał się ze mną - Czyli jesteśmy razem ?
-No skoro mnie pocałowałeś to jesteśmy razem..nie chyba..nie wiem..Aga i Zayn też się całowali, a nie są razem. Nie wiem, to bez sensu, dobra tam jesteśmy razem i git :D - ale ja mądra
-I git ! - odpowiedział. Chyba znalazłam dla niego doskonałe wytłumaczenie
Wróciliśmy do hotelu, widziałam tylko jak wszyscy poszli się położyć, słyszałam tylko dwa głosy w salonie, ale byłam tak wymordowana, że zaraz poszłam spać XD.

Oczami Agi :

Zayn zatrzymał mnie na chwilę w salonie, chciał o czymś chyba pogadać, nie wiem.
-Hej, dalej jesteś obrażona ? - spytał
-Nie wiem, tego nie można tak po prostu powiedzieć. Nie wiem co do ciebie czuje ! 
-Przepraszam..jak ci nie pasował tamten pocałunek....Myślałem, że ci się spodoba, że będziemy razem...
-Bycie razem wymaga na spędzeniu razem wielu, dobrych, zabawnych chwil. Po czasie jest to uczucie. Tak, nie pasował mi tamten pocałunek i nie podobał mi się. Nie zawsze pocałunek musi być kluczem do nowego związku...A teraz idę spać..
-Porozmawiasz ze mną jutro ? - spytał smutny
-..Tak...ale teraz już nie, bo jestem wykimana, branoc !
Weszłam do pokoju. Natt już chrapała. Poszłam od razu do łóżka. Nie wiem kiedy i jak szybko to minęło zanim usnęłam. Wytłumaczenie jest jedno...zawsze szybciej zasypiam, gdy słyszę głos Zayna...

Rozdział 8



Rano obudziła mnie Natt. Przysięgam, kiedyś się zemszczę ! Ciekawe czego chciała !
-No tak mi się dobrze spało ! A ty to wszystko zniszczyłaś ! - marudziłam
-Pomińmy ten fakt i udajmy, że nic nie zaszło . A jak tam randka z Zaynem ? -myślałam, że spadnie z łóżka. Kipiały z niej emocje
-Pomińmy ten fakt i udajmy, że nic nie zaszło ! - powtórzyłam słowa przyjaciółki, przecierając twarz, po czym dodałam - A po drugie, to nie była randka, tylko przyjacielskie spotkanie .
-Tsa, z całowaniem ! - zaśmiała się Natt
Wstałam z łóżka, zrobiłam wielkie oczy i spytałam :
-A ty skąd to wiesz ?!
Uśmiechnęła się jeszcze raz i podała mi gazetę. Na głównej okładce byłam ja i Zayn. Co za klapa ! To nie miało być tak.
-Pozwól, że przeczytam ! - wyrwała mi gazetę z rąk - "Wczoraj nakryliśmy Zayna Malika (19) (One Direction) na pocałunku z nieznaną nam dotychczas dziewczyną. Czyżby wpakował się w nowy związek ? To na stronie 12. " - po czym dodała - A chcesz widzieć stronę 12 ?
-Nie dziękuję ... - zrobiłam minę na wymioty
-To co miał znaczyć ten pocałunek i czemu ja nic o tym nie wiem ? - dopytywała się Natt
-To było tylko po przyjacielsku ! Nic więcej ! - broniłam się, ale do przyjaciółki to nie docierało. Widząc, że jestem bezradna po chwili dodała - Choć, ogarniesz się i zejdziemy na stołówkę, do chłopaków.
Więc według słów Natt poszłam się umyć, przebrać i tego typu rzeczy, po czym zeszłyśmy na stołówkę. Czekali tam na nas chłopaki. Nagle z nieznanej mi przyczyny podszedł do mnie Niall :
-Szczęścia w nowym związku, dużo dzieci i wiele innych ! - przytulił mnie, po czym pokazał mi gazetę
-Nie jestem w związku, jestem wolna, co tu kurde ludzie wyrabiacie ! Zayn to dla mnie tylko kolega, nikt więcej ! Zrozumiecie to ?! To nie moja wina ! - po czym wyszłam i usiadłam na schodach na górne piętra.
Natt tylko wymieniła spojrzenia z chłopakami i pokręciła im głową na "nie". To mnie już powoli denerwowało, nie jestem z nikim w związku. Zayn był smutny, ale co mnie to w tej chwili interesowało ! Teraz będę w każdej gazecie, a ja tak nie chce ! Masz tu babo placek !
-Dobrze, przepraszam...-usiadł koło mnie Nialler- Myślałem, że...
-Wiem co myślałeś, i nie tylko ty.. - spojrzałam na Natt - ..I to nie twoja wina...
Wstałam ze schodów i usiedliśmy wszyscy do stołu. Wszyscy wzięli sobie dużo jedzenia. Zauważyłam, że tylko ja i mulat nic nie jemy. Postanowiłam jednak pochwycić jedną bułkę, żeby sobie nie wiadomo czego jeszcze nie wyobrażali.
-Co robimy po śniadaniu ? - zadał swoje tradycyjne pytanie Tomo
-Gramy w butelkę ? - dopytywał się Hazza
O nie, tylko nie butelka. Zapewne mnie i Zayna będą się o to pytali...o to z gazet..
-PEWNIE ! - podchwyciła pomysł Natt, ale zaraz uciszyła mowę, kiedy ujrzała moje mordercze spojrzenie na sobie
-To gramy .. Widzę, że już wszyscy zjedli, więc chodźcie do mnie ! - zawołał Liam
Więc wstaliśmy i poszliśmy do pokoju Liama. Był na trzecim piętrze, już mnie nogi bolały, ale co tam. W pokoju zamknął drzwi, tak na wypadek czających się mediów (po tej sprawie mojej i mulata kto by się nie zdziwił, kiedy magle wychodzisz, a za ścianą fotoreporterzy -,-), pochwycił butelkę i usiadł po turecku. Wszyscy wykonaliśmy ten sam ruch, tylko ja usiadłam z nogami podkulonymi do tułowia. Dzisiaj nie miałam ochoty robić to, co wszyscy. Pierwszy butelką zakręcił Liam i padło na mnie. Lepiej być nie mogło.
-Więc....Pytanie czy wyzwanie ?
-Wyzwanie....-a tam co by zaszkodziło to wybrać
-Dobra, pocałuj Zayna !
-Chyba na głowę upadłeś ! - wstałam ! No bo co cholera jasna, coś takiego nie wchodzi w rachubę !
-Chyba cię pogięło ! - w tej samej chwili co ja powiedział Zayn, po czym oblaliśmy się lodowatym spojrzeniem i usiedliśmy z powrotem . Liam w końcu zrezygnował z tego durnego wyzwania i mogłam zakręcić butelką. Wypadło na Niallera. Oj ja już miałam szatański plan ! 3:D.
-Pytanie czy wyzwanie ? - spytałam jakby niby nigdy nic
-Wyzwanie...-mruknął...oj będzie ciekawie
-Dobra, musisz zaprosić Natt na romantyczną kolację przy świecach ! - Natt oblała mnie oskarżycielskim spojrzeniem, ale mimo tego co mówiła wiem jak na niego patrzała i on na nią, a że nie umieli tego sami ruszyć to ktoś im musiał pomóc. Tym kimś okazałam się ja - Jutro wieczorem. Ok ?
W jego oczach zaświeciły prawie niezauważalne iskierki radości.
-Nie ma sprawy ! - uśmiechnął się do mojej przyjaciółki, a ona oblała się rumieńcem.
I tak cały czas graliśmy, zadawaliśmy sobie głupie pytania i wyzwania. Raz to Harry się spytał Zayna, czy mnie kocha, a że on znał zapewne prawdę, to mulat nic nie odpowiedział. Natt w końcu powiedziała:
-Jeśli którykolwiek z was zada głupie pytanie dotyczące Agi i Zayna , zabije !!
Wszyscy zgodnie przytaknęli głowami. Z Natt lepiej było nie zadzierać, od dwunastki coś się jej z głową zrobiło. A chłopcy chyba się już na niej poznali wystarczająco ;]. I tak do wieczora się dobrze bawiliśmy. Później pożegnaliśmy się i poszliśmy do pokoi. Myślałam,dziwne...od rana unikamy się z Zaynem, przecież  go nie kocham, a się przejmuję tym, że nie zwraca na mnie uwagi... Natt właśnie chyba o tym samym myślała.
-Unikaliście się z Zaynem...-powiedziała ni stąd ni zowąd .
-Dopiero teraz to zauważyłaś ? - powiedziałam chyba zbyt zmartwionym głosem
-Słuchaj...ja wiem, że wszystko się ułoży, zobaczysz...
-Nic się nie ułoży i nie o tym myślę.. - skłamałam - A teraz jestem zmęczona, dzięki za troskę, ale wolałabym iść już spać. Branoc ;*.
Natt jeszcze trochę mnie obserwowała. Zapewne odgadła, że kłamie. Zbyt długo się znamy, żeby nie odgadła. Trudno, jeśli się nie domyśli, to dowie się w swoim czasie. Położyłam się do łóżka i założyłam słuchawki. Pierwszy raz od przyjazdu do Londynu nie umiem zasnąć...Chyba zbyt długo nie usłyszałam głosu Zayna....jednak nie puściłam piosenki od 1D. Puściłam coś, co idealnie pasuje do mojego nastroju Ross Lynch - Not A Love Song ..


Rozdział 7


Była 6. Znowu wstałam wcześniej od Natt. Ale to nie wchodzi w grę, Natt wczoraj była pijana, więc co się dziwić ^^. Postanowiłam ją obudzić i zobaczyć jej reakcje , a że rzuciłam poduszką, to już nie moja wina. Ona była najbliżej, a nie chciało mi się wstawać. Usłyszałam o dziwo jęknięcie, chwilę potem odsunęła poduszkę z twarzy.
-Boże, ale mnie głowa boli ! - przejechała dłonią po twarzy
-Co się dziwić, wczoraj nieźle sobie wypiłaś ! - zaśmiałam się
-Czyli mam kaca ?
-Urwał ci się filmik ?! Serio ?! Aż tak wypiłaś ? - zaśmiałam się jeszcze mocniej
-To nie jest zabawne ! - przytuliła poduszkę przyjaciółka
-Nikt ci nie kazał tyle pić ! Choć, schodzimy powoli na śniadanie !
Tylko się jej oczy zaświeciły, minęła niecała minuta, jak wybiegła z pokoju i wróciła gotowa. Oczy zrobiłam okrągłe ze zdziwienia, za to na twarzy Natt pojawił się banan.
-ZŁAZIMY NA ŚNIADANIE ! RUSZ SIĘ AGA ! - warknęła na mnie
-Już już ! - wyszłam i zamknęłam drzwi z naszego pokoju
Zeszłyśmy do stołówki, gdzie już wszyscy czekali na nas. Usiadłyśmy, ja pochwyciłam dwie bułki, a Natt z pięć .
-To co robimy ? - zadał tradycyjne pytanie Tomo
-Proponuję, abyśmy dzisiaj zrobili sobie wolne ! - westchnęłam, a reszta przytaknęła
-Czego za dużo to szkodzi ! - powiedział Nialler z pełnymi ustami, parskając na Natt okruchami, za to jej to nie przeszkadzało. Jaka Natt XD. Haha.
-Jakiś film ? Horror ? - dopytywał się Liam
-Horror...-uśmiechnął się do mnie tajemniczo Zayn
-O nie ! O bosh ! Ja się zemszczę ! - pogroziłam mu palcem
Wszyscy się zaśmiali. W końcu horror przegłosował.
-To jaki...hmm... - mina Natt była w pełni skupiona
-Może ,,Kronika Opętania" - popatrzał na mnie tym samym wzrokiem mulat
- ,, Do czego zmierzasz...." - próbowałam dojść do tego w myślach, na co jeszcze szerzej się uśmiechnął
-To już oglądamy ? Maraton z horrorami ? - dopytywał się Nialler
-TAK TAK TAK ! - Natt skakała z radości
Jak ja to zniosę -,-. Maraton z horrorami ! Jak ja na jednym horrorze nie umiem wytrzymać ! Ale próbowałam udawać twardą, przynajmniej jak Malik się na mnie gapił, wiecie, żeby się nie złamać. Wpierw puścili : bagno, później wszystkie części Paranormal Activity, nawet ta, co była niedawno w kinach. Później puścili "Kronika Opętania". Był on o takim samotnym ojcu, który wychowywał dziewczynkę. Pewnego razu poprosiła tatę, by kupił jej dziwną, tajemniczą skrzynkę. Mężczyzna zgodził się i odkąd dziewczynka pierwszy raz otworzyła skrzynię, to zaczęła się dziwnie zachowywać, jakby były w niej demony. FUU ! Serio, obrzydliwy horror, wprost idealny dla ludzi o mocnych nerwach, czyli na pewno nie dla mnie. Zaraz moja twarz zrobiła się cała blada. Nie rozumiałam tylko Zayna, uśmiechał się, jak widział, jak blednę. Dziwne... Nie, nie umiałam już tego znieść. Wyszłam przed hotel zaczerpnąć świeżego powietrza, inaczej bym zemdlała. Zaczęłam głośno oddychać. Po chwili przestałam. Oparłam się o murek i popatrzałam w niebo, piękny zachód słońca....nie już prawie noc....To takie piękne widzieć coś po zachodzie słońca, prawie noc. Już się powoli uspokajałam.
-Nie wystraszyłem cię ? - odskoczyłam , na co Zayn się zaśmiał
-Nie ładnie tak straszyć ! - powtórzyłam słowa, które mu kiedyś już mówiłam
-Czy miałabyś coś przeciwko, gdybym cię gdzieś zabrał ?
-Wszystko, byle nie horror !  - chłopak uśmiechnął się na moją reakcję
Poszliśmy pieszo, gdzieś pod górę....piękne miejsce....tylko dziwna, wielka przepaść na samym środku.. Co sprawiało wrażenie jakiejś grozy, a zarazem wielkiej tajemnicy...Tak...usiadł w końcu zaraz przed przepaścią, a ja zaraz koło niego, po czym powiedział:
-Spotkała mnie tu niezwykła, a zarazem niebezpieczna historia mojego dzieciństwa ...- mówił wolno, dając atmosferę grozy, a ja go uważnie słuchałam- Kiedy miałem 12 lat spadłem do niej...to znaczy wpadłem do tej dziury...Rzeka mnie porwała...cudem się uratowałem...-ciarki mnie przeszły- Żaden z chłopaków nie wie o tej tragedii, tylko ty. Obiecałem sobie, że powiem to tylko osobie, która będzie dla mnie wyjątkowa, z którą będę umiał się dogadać, śmiać, bawić się i tańczyć. Z którą będę mógł robić wszystko...-gdy to mówił przypomniała mi się piosenka Reik - Sabes . W końcu dodał- I wiedz, że ty jesteś tą osobą, którą kocham, i z którą chciałbym spędzić już swoje życie do końca..Kocham cię...- powiedział, po czym chwycił moją rękę , ujął moją twarz i mnie pocałował. Poczułam tysiące motyli w brzuchu. Zimno mi było...Późno w nocy wróciliśmy do hotelu i pamiętam tylko tyle, że zaraz zasnęłam....Cóż za cudowny dzień <3.

niedziela, 11 listopada 2012

Rozdział 6


Oczami Agi :

Obudziłam się około 6 nad ranem. Natt jeszcze spała. Sukces! Wstałam wcześniej od niej. Cudem wygramoliłam się z łóżka. Od wczorajszego zdarzenia ciągle myślę o Zaynie. Puściłam na cicho TV, Eske TV, a tam piosenka Ewelina Lisowska - Nieodporny rozum . Cudnie ! Chyba nic nie pomoże mi już o nim zapomnieć. Postanowiłam wyłączyć więc telewizor i pójść się ogarnąć. Przejrzałam swoją twarz w lustrze. Dużo myślałam...Otarłam ją ręką i wróciłam do pokoju. Natt jeszcze spała, postanowiłam obudzić ją. Rzuciłam w nią poduszką. Haha, moja zemsta za ostatnie zdarzenie 3:). Natt tylko warknęła.
-Osz ty !
-Zemsta za ostatnie zdarzenie ;) - mrugnęłam do niej
-Masz szczęście, że nie chce mi się w ciebie niczym rzucać, bo na pewno dostałabyś czymś ciężkim ! - pogroziła palcem Natt. Wyglądała przy tym tak komicznie, że spadłam z łóżka ze śmiechu.
Ostatecznie dogadałyśmy się i postanowiłyśmy zejść na śniadanie. O dziwo chłopaków nie było .
-Gdzie oni mogą być ? Zawsze tu już byli o tej porze .. -wskazała na swój zegarek Nati
-Ja nie wiem, ale...AA - wyszłam, a za ścianą mnie coś bądź ktoś porwał. To był znowu Zayn.
-Ładnie tak straszyć ?! - spojrzałam na niego oskarżycielsko
Tylko się zaśmiał. Bardzo ładnie się śmiał...Usiedliśmy do stołu.
-To gdzie dzisiaj ? - zaciekawiła się Natt
-Do dyskoteki . - powiedział żując bułkę Tomo- Ale dodatkowo idziemy z El i Danielle, wiecie, zaprosiliśmy je ;)
-Spoko !  - odezwała się Natt...oj ona zawsze lubiła szaleć na parkiecie. Na komersie w 6 klasie podstawówki ja całą przesiedziałam gadając z taką Dominiką z mojej ex klasy, a ona szalała całe 4 godziny na parkiecie. Za to ja mam mocniejszą głowę do alkoholu. Ona sobie wypije i wygaduje bzdury, w tedy zawsze muszę ją głaskać po głowie XD (tak dla uspokojenia), a ja wypije tyle co ona i nie tracę filmiku.
Więc jak to postanowiliśmy, na cały dzień wybraliśmy się do dyskoteki. Pierwszy raz byłam na dyskotece w Londynie. Filip (mój brat) był, ale dawno ze sobą nie rozmawialiśmy. W angielskiej dyskotece było pięknie. O wiele lepiej niż w polskich. I ta muza.....no i w polskich nie byłabym z zespołem One Direction oraz ze słynną tancerką Danielle i modelką Eleanor. Nialler zaczął szaleć na parkiecie jak reszta. Tylko ja i Payne zostaliśmy siedzieć.
-Chcesz coś wypić ? - spytał się mnie Liam
-Nie, na razie nie mam ochoty, nie ładnie tak pić od samego rana do samej nocy . - powiedziałam
-Pf, ja tam korzystam ! - zaśmiał się chłopak, po czym chwycił kieliszek i wypił do dna. Tak zrobił jeszcze z kilkoma.
-Widzę, że masz mocną głowę . - powiedziałam, na co tylko przytaknął, po czym Danielle wyrwała go do tańca. Widać było, że jako tancerka z zawodu tańczyła od niego lepiej. Rozsiadłam się wygodnie i oparłam głowę. Lubię tak sobie posłuchać muzyki. Zamknęłam oczy. Nagle słyszę za sobą głos...Miły dla uszu, bardzo mnie usypiał, ale stwierdziłam, że nie zaszkodzi otworzyć oczu. Przede mną siedział Zayn.
-Czemu nie tańczysz ? - spytał ponownie chłopak
-Bo nie lubię . - w końcu wzięłam kieliszek
-Czy ty w ogóle coś lubisz ? - zaśmiał się mulat
-Tak, ciebie, Natt, muzykę i całe One Direction. -powiedziałam , po czym opróżniłam kieliszek
-Tak się składa, że znam całe One Direction jako przyjaciele, mogę ci ich przedstawić . - mrugnął do mnie okiem - I ja też jestem w tym zespole.
-Tak, nie wiedziałam , że jesteś Zayn Malik, chociaż gadamy do siebie po imieniu . - bawiłam się kieliszkiem
Ten tekst wyraźnie zbił go z tropu. I dobrze, chciałam mieć chwilkę ciszy .
-Tak bardzo nie chcesz zatańczyć ? - spytał mnie jeszcze raz
-Tak bardzo nalegasz ? - droczyliśmy się
-Tak bardzo nalegam ... -ciągnął Czarnowłosy
-Tak bardzo mi się nie chce....-nalegałam
-Tak bardzo mi zależy...-zrobił oczy ze Shrecka
-Tak bardzo lubimy powtarzać "tak" na początku zdania ? - dodałam po chwili to sobie uświadamiając
-Tak, bardzo lubię . - wyszczerzył zęby, po czym spojrzał mi prosto w oczy.
Nie przepadam za tym, aby ktokolwiek spoglądał na moje oczy. Wręcz odwrotnie. Jak ktoś ma ładne oczy, to zaraz w nich tonę. Hehe...ciekawe, teraz też tak miałam. Ciszę przerwał wrzeszczący Niall, który właśnie wskoczył na scenę i chwycił mikrofon .
-Hej zebrani ! Tak, to ja Niall Horan, tak nie mylicie się, czemu mi bijecie brawo, jak ja nic jeszcze nie powiedziałem ? - zaśmiał się - Dobra walę z szybkiej piłki . Macie gitarę ? - głos z boku mu odpowiedział, że mają - Więc chciałbym zadedykować pewną piosenkę Natalii i Agnieszce, które właśnie poznaliśmy. Zayn, Lou, Liam, Hazza, choćcie ! - reszta zespołu wskoczyła na scenę - Więc jak mówiłem piosenkę One Direction - I should be kissed you .
Chłopcy zaczęli śpiewać. Natt usiadła koło mnie pijana, tylko kręciła głową, zapewne nie rozumiała tekstu, ani niczego...Zaczęłam ją głaskać po głowie, jednocześnie słuchając piosenki nam zadedykowanej. Łezka się w oku kręciła... W końcu chłopaki zeskoczyli ze sceny, ale na chwilkę został Nialler, żeby pozdrowić wszystkich tu zebranych. Teraz DJ zaczął już normalnie grać normalne piosenki jakie grają na dyskotekach.
-I jak, podobało się ? - zrobił pytający wzrok Zayn, akurat się do mnie i Natt dosiadając.
-I było piękne . - potwierdziłam
-I mówisz prawdę ? - dopytywał się
-I wiedz, że zawsze mówię prawdę - uśmiechnęłam się
-I wiedz, że to dobrze ! - na jego twarzy również widniał banan
-I ostatnio powtarzaliśmy ciągle " tak" , to teraz będzie " i " ? - spytałam
Wybuchnął śmiechem, po czym dodał tym swoim specjalnym, magicznym głosem:
-I to mi się podoba ..
Tylko się uśmiechnęłam, na nic więcej nie mieliśmy czasu. Harold zaczął wołać o pomoc. O bosh, nawet nie spostrzegłam, że przy rozmowie z Malikiem, Natt mi zwiała, a pijana Natt sama na parkiecie to zła Natt. Musieliśmy ją wynieść z dyskoteki siłą.
-Lubie banany ! A wy ? Jedliście coś kiedykolwiek ? - pijana Natt zawsze wygadywała głupoty
-Nie, jestę wampirę .. - uśmiechnęła się El
Zaśmialiśmy się. Było już późno, cały dzień spędzony w dyskotece. Przy hotelu przyjechała taksówka dla El i Danielle, za to my i chłopcy wróciliśmy do hotelu, odprowadzili nas pod same drzwi naszego pokoju i pożegnali się z nami, po czym poszli do swoich "pomieszczeń", a ja ukołysałam Natt do snu. Szybko zasnęła, jak to pijana Natt XD. Już się chciałam kłaść spać, kiedy mój telefon zaczął dzwonić. Okazało się, że Filip zadzwonił.
-Hej, co u ciebie ? - spytał...oni nic nie wiedzą o pobycie w Londynie..musiałam wyjść do łazienki
-Er...tak .... Natt u mnie nocuje, właśnie zasnęła, ja się już też szykuje . - wymyśliłam coś na poczekaniu, nie pomyślałam, że może zadzwonić
-To super. Dawno razem nie gadaliśmy, więc zadzwoniłem moja kochana siostrzyczko ....
-Ta jasne ! - zaśmialiśmy się do słuchawek
I tak jeszcze długo rozmawialiśmy, kiedy powiedział, że powoli musi kończyć, bo jutro ma robotę na wcześnie. Przytaknęłam, bo rzeczywiście było późno. Położyłam się do łóżka. Dziś był piękny dzień....tak jak przeczuwałam przed wyjazdem....Natt miała rację...spełniło się nasze największe marzenie - Spotkanie One Direction. Nie wiem, czy ktokolwiek z was wie, jakie to piękne uczucie, gdy marzenia stają się prawdą..